TUSAL 2019 Lipiec

Słoiczek lipcowy:


Oprócz kolejnej porcji niebieskiego w tym miesiącu dołożyłam też trochę zieleni i różu :)

Aragorn i Arwena #1

W tak dużym, pełnym pojedynczych krzyżyków obrazku najlepszym sposobem na prezentowanie postępów będzie chyba co stronę wzoru - pierwsza właśnie za mną! :)


Jest to pierwsza z 25 stron, czyli 4% całości. Wciągnął mnie ten obraz strasznie - dłubię ostatnio właściwie tylko w nim - najpierw chciałam zobaczyć pierwsze efekty - czy wzór jest dobrze zrobiony i będzie wyraźnie widać kształty po wyhaftowaniu. Z kolei kiedy król Gondoru zaczął się wyłaniać byłam tak zadowolona że z tego konfetti coś powstaje, że najchętniej zrobiłabym cały ten obraz na raz :) Następna strona będzie po prawej czyli czeka mnie spora dawka granatu i czerni.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Miłego dnia :)

Trochę narzekania

Jakiś czas temu kupiłam na Aliexpressie na próbę dwa tamborki. Nie koniecznie  do haftowania - głównym celem było użycie ich jako ramki dla gotowych prac. Po dłuuuugiej dostawie z Chin żal byłoby gdyby leżały nieużywane. Jeden hafcik był już gotowy, więc od razu trafił do tamborka:


Drugi trzeba było jeszcze dokończyć - lama z gry Fortnite. To mój pierwszy wzór z Etsy, nie ma w nim dużo kolorów, prawie wcale konfetti, także haftowało się szybko, łatwo i przyjemnie. Na prawdę byłam zadowolona z siebie kiedy go skończyłam. Niestety po praniu zauważyłam niespodziankę - granatowa mulina zafarbowała :( Użyłam Ariadny - jak zawsze, nigdy wcześniej takich przygód nie miałam. Nie muszę chyba mówić jak bardzo byłam rozczarowana.


Z tego powodu też moje ostatnie opóźnienie - musiałam sobie trochę odczekać i pomarudzić :)

Co do samych tamborków - pierwszy, jasny, okrągły, 13cm i jeśli wierzyć sprzedawcy - bambusowy. Tego raczej nie używałabym do haftowania, ale właśnie jako ramka sprawdza się super i wygląda ładnie.
Drugi z kolei - dużo lepszy do haftowania :) 18cm x 25cm. Środkowa część jest z plastiku, zewnętrzna z gumy. Dosyć ciężko montuje się w nim obrazek, ale to może być po prostu kwestia wprawy. Korzystałam z niego kiedy kończyłam prace nad lamą i muszę przyznać że był na prawdę fajny mimo że nie przepadam za tamborkami.

Dzisiaj zaczynam testy nad jeszcze jedną nowością - na razie ostatnią. Liczę na to, że pomoże trochę w pracy nad dużym obrazem i przy okazji zminimalizuje trochę bałagan który przy tym generuję :D

Podsumowanie marca

W marcu trochę się działo i całkiem sporo udało się zrobić :) Dlatego dzisiaj podsumowanie tego wszystkiego co udało się skończyć i przy czym dłubałam w tym miesiącu. Po pierwsze - skończyłam (z minimalnym opóźnieniem ;) ) dziewczynkę z SALu u Magos:



Jak zazwyczaj nie doceniłam ile czasu zajmie zrobienie kwiatków :D Po tym jak szybko poszło z samą dziewczynką liczyłam że skończę szybciej, ale kwiatki zatrzymały mnie na 3 dodatkowe dni. Ostatecznie skończyłam chyba 2 kwietnia, więc spóźnienie i tak nie było duże, także plan na ten miesiąc wykonany ;)
Na ten miesiąc to jedyny skończony obrazek, ale za to sporo przybyło też Lamy:


Dla porównania poniżej poprzednie zdjęcie tej pracy:) Postęp jest spory :)


Zapisałam się też na Facebooku na zabawę 'Randka w ciemno' - haftujemy po kawałku nie wiedząc jak wygląda całość - na tym zdjęciu jestem w połowie drugiej części:


Zapowiada się ciekawie :) Oprócz tego podłubałam też trochę w witrażu-kolosie, ale żadnych nowych postępów od ostatniego posta (Kolos - Aragorn i Arwena) nie było.
Plan na najbliższy czas to nadgonić trochę w randce w ciemno, a co będzie dalej to się okaże :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)

TUSAL 2019 - Kwiecień

Na szybko słoiczek kwietniowy :)


Jak widać przybyło trochę żółtego - to za sprawą salowej dziewczynki, w moim przypadku z żonkilami :)

Króliczek gotowy :)

Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...