SAL Soda - 2/12

Już prawie koniec lutego, więc przychodzę z kolejnym obrazkiem z SALu - haftuję po kolei więc padło na dziewczynkę z irysami :)


Tym razem haftowanie szło trochę wolniej, ale puściłam sobie audiobooka i dałam radę :) Tak jak poprzednio - kanwa Tajlur 18ct i muliny DMC.


 



Od ostatniego wpisu minęły już 3 tygodnie, ale mogę się usprawiedliwić (i też trochę pochwalić ;) ) - zostałam inżynierem :) W tym miesiącu skończyłam pierwszy stopień studiów, obroniłam pracę i zostałam inżynierem informatykiem :) Magisterka też jest w planach, ale to dopiero za rok, także teraz będzie w końcu więcej czasu :)

W kolejce do dokończenia zostaje teraz kot-czarownik, zaraz po nim lama zaopatrzeniowa. Ciągle zabieram się za kupowanie muliny do mojego dużego obrazu - ilość jaka jest mi potrzebna i - szczerze mówiąc - ich cena mnie przerażają. Z drugiej strony zachęcająco wyglądają opinie na grupie na FB na temat chińskiej muliny. Ktoś może próbował? Ja planuję w ramach eksperymentu zamówić kolory do jednego obrazka i sprawdzić jak się sprawdzą.

TUSAL 2019 - Luty

W tym roku postawiłam na zabawy blogowe, a więc jest i TUSAL :) Zapisałam się do zabawy z niewielkim opóźnieniem i najwyraźniej nie do końca zrozumiałam, także u mnie pierwszy post dopiero w lutym :/


Ozdobiłam pokrywkę słoika. Ten wzorek już od jakiegoś czasu przewijał mi się na pintereście, w końcu była okazja żeby go zrobić :)





Kolory wybierałam na oko z Ariadny na kanwie 18ct. Namęczyłam się strasznie przy supełkach a i tak wyszły takie sobie - to kolejna rzecz którą chciałabym się nauczyć robić lepiej ;)
Myślałam, że nitek w słoiczku będzie przybywać powoli, a tu już mam ich całkiem sporo. Aż się boję, że miejsca zabranie ;)

Soda Birth Girls 1/12

Jako że moje tempo haftowania jest jakie jest trochę martwiłam się czy zdąże w styczniu zrobić wszystko co chciałam - udało się! Efekt:




Styczniowy obrazek z SALu, zaczęłam od pierwszej dziewczynki i chyba będę je robić po kolei. Każdą z nich planuje robić na osobnych kawałkach kanwy - w tym wypadku jest to Tajlur 18ct. Używam go pierwszy raz, kupiłam dość spory kawałek i jest trochę inna niż Aida od DMC której używałam do tej pory - jakby trochę sztywniejsza, ale nie na tyle, żeby przeszkadzało mi to w haftowaniu (lubię raczej miękkie materiały). Muliny tym razem DMC. Kolory są cudne, aż ciężko to uchwycić :) W takim tempie naprawdę dawno nie haftowałam :)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia i zapraszam znowu :)

Nowy haft na nowy rok

Udało się załatwić większość spraw szkolnych, także można wrócić do haftów :) Jeszcze nie udało się zrobić krzyżyków, ale są już pewne przygotowania - kanwa już jest, kupiłam też parę brakujących kolorów - postanowiłam powoli przestawiać się na mulinę DMC :)


Przy okazji tego posta chciałam też zgłosić się do zabawy Nowy haft na nowy rok -  w moim przypadku będą dwa:

- SAL Soda - do niego kolorki widać na zdjęciach :)
 - Aragorn i Arwena z poprzedniego postu - tutaj mam chwilę spóźnienia bo nici potrzebnych mi jest sporo i będę musiała je zamówić. Za to kanwa jest na zdjęciu ;)

Dzisiaj głównym zajęciem było nawijanie nici na bobinki i porządkowanie ich. Trochę jeszcze do nawinięcia zostało, ale chyba zostawie to na później i biorę się za haftowanie :) Nie mogę się doczekać, także pierwsze efekty już niedługo :)

To był dobry rok

2018 to był dobry rok - zarówno w temacie haftowania i we wszystkich innych :) Może na koniec trochę bardziej nerwowo, ale w skali roku wszystko na plus :)

Trochę udało się w tym roku wyhaftować - kilka prac skończyłam:

  • Cztery obrazki, na cztery pory roku :) To chyba mój ulubiony temat, zawsze jak widzę pory roku to obiecuje sobie, że kiedyś je wyhaftuję :)


  • Króliczek Irina
 
  • Napis Love, który mam nadzieję trafi kiedyś na poduszkę :)



  • Szybki mały obrazek na koniec roku

Poza tym kilka prac zaczęłam, albo kontynuuje:

  •  Zima i kardynały - chciałabym już zobaczyć efekt końcowy :)
 



  •  Kot czarownik - kot jest już chyba cały, coraz więcej kociołka powstało. Przystopował mnie brak zielonej, metalizowanej muliny. Do tej pory zazwyczaj kupowałam muliny i kanwy stacjonarnie,





  •  Steotchalong - to coś nowego, bo tej pracy nie pokazywałam wcześniej. Steotchalong to taki coroczny SAL organizowany przez sklep Steotch, który znalazłam na Reddicie i w grupie Cross Stitch Club. Kawałek wzoru jest udostępniany co tydzień i jest dostępny tak długo jak trwa zabawa. Na koniec (czyli mniejwięcej w tym momencie w którym ja się zatrzymałam) publikowane jest kilka możliwych zakończeń, plus np. jakiś alfabet który umożliwia stworzenie własnego zakończenia. Ja mam dwa pomysły, który wybiorę jeszcze się okaże :D


A jakie mam plany na przyszły rok? Napewno dokończyć jak najwięcej z tego co już zaczęłam. Szczególnie zależy mi na kocie i steotchalongu. Chciałabym wziąć też udział w (jak na razie) 2 a może 3 zabawach blogowych w tym roku:
Poza tym odkryłam zakupy na Etsy :) Dostałam na święta i urodziny dwa wzorki - jeden mniejszy a jeden "troszkę" większy:
  • Lama zaopatrzeniowa - lama z gry Fortnite :D w grze wygląda prześmiesznie i strasznie spodobała mi się u kogoś na FB :) Nawet zrobiłam już pare krzyżyków :)

  •  Arwena i Aragorn - ilustracja do Władcy Pierścieni w cudnym witrażowym stylu :) Wzór jest dość spory, ma 25 stron i 42x60 cm. To będzie praca na kilka lat, ale mam nadzieję, że będzie warto :) Link do sklepu.

Uf, to chyba tyle :) Trochę się działo, oby w tym roku działo się tyle samo albo i więcej :) Wam też życze dobrego roku :)

Wszystko jest ok

Przeglądając reddita trafiłam na pewien obrazek i wiedziałam, że muszę go zrobić :D Jakbym widziała siebie :D Wzór był darmowy (można go znaleźć tutaj), kolory trochę zmieniłam pod siebie i tak wyszło:


Oryginalny obrazek wygląda tak: (tutaj też jego historia). Całość ma ok 8cm, haftowany na aidzie 18ct z DMC.


I dokładnie tak wyglądam ja, haftując zamiast się uczyć i pisać pracę :D Wszystko się dookoła pali, ale jest ok ;)
To taka szybka aktualizacja przed świętami - do końca roku jeszcze kilka dni, dużo pracy przede mną, a plany na przyszły rok ogromne :) Za kilka dni podsumowanie roku, w nim będzie trochę więcej zdjęć, a tymczasem życzę wesołych świąt! Wszystkiego dobrego :)

La Charabosse *2*

Poza kilkoma miejscami gdzie zabrakło pojedynczych krzyżyków kot już gotowy - został kociołek, dynia i żaba :)



Wzór strasznie mi sie podoba dlatego przybywa go jak na mnie dość szybko, czasami ciężko się oderwać :)

Poza tym dodatek do recenzji ramki q-snap - podczas pracy nad tym wzorem za radą z facebooka wypróbowałam inne ułożenie kanwy w ramce - polecam!! Kanwę zamiast kłaść na górę i zatrzasnąć klamerkami polecam ułożyć od dołu - baardzo ułatwia to dostęp do tyłu obrazka, przez co łatwiej zakończyć i rozpocząć nową nitkę, co było dosyć uciążliwe w odwrotnym ułożeniu.


To taka szybka aktualizacja z pola bitwy. Tempo może nie zabójcze, ale czas na pracę inżynierską ucieka, trzeba w końcu coś zrobić ;) Dzięki za odwiedziny i miłego dnia ;)

Króliczek gotowy :)

Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...