Jak sierpień, to sierpień

Zaczął się sierpień, więc sierpniowy kalendarz gotowy :)



Słoneczniki tak mi się podobają - i na żywo i na sierpniowym kalendarzu - że będzie to chyba jeden z moich ulubionych miesięcy kalendarza :) Poza tym kolory też moje - dużo zielonego :)

Do końca został jeden miesiąc do wyhaftowania - i tu pojawia się problem: nigdzie nie można dostać beżowej kanwy 18ct :( Listopad będzie musiał poczekać, aż się w końcu znajdzie, bo ja się tak łatwo nie dam ;)

Miłego dnia

Letni Patchwork *2*

To jest jeden z tych obrazków, które haftuje się szybko i sprawnie :) Dlatego powoli zbliżam się do końca :)


Wygniecione okrutnie, ale nie będę przecież w trakcie haftowania prasować :) Kolejne okienka się zapełniają:





Mogę już powoli szykować kolejny wzór :) I tym razem będzie to chyba coś większego, ale o tym więcej, jak ten obrazek będzie gotowy :)
Miłego dnia! :)



Jeszcze tylko dwa miesiące

Jeszcze tylko dwa miesiące i kalendarz będzie gotowy (nareszcie!) :) Wszystko dlatego, że jestem o dwa kolejne miesiące do przodu :)


Tym razem przyszła kolej na październik i marzec - i to chyba będą moje 2 najulubieńsze kalendarze :) W obu żywe kolory i w obu uśmiechnięte buźki :) Zdjęcia robione w słońcu, stąd też ten trochę dziwny kolor i cień. Pozostałe dwa to chyba już z górki :)

Wracam do życia :)

Momentami było ciężko, ale matura za mną :) Było dużo pracy, ale udało się - teraz pozostaje tylko czekać do października. Do matury niewiele haftowałam - wolałam schować obrazki gdzieś bardzo głęboko, żeby mnie nie odrywały od uczenia :) Po maturze trochę trwało zanim udało mi się z powrotem zabrać, ale wzięłam się za siebie i wróciłam do swoich haftowych planów :)
I tak powstaje ten obrazek - Summer Patchwork :)


 

Haftowałam na białej Aidzie 18, nici Ariadna :) Takie obrazki haftuje się dużo szybciej - to tak jakby więcej małych obrazków, a nie jeden duży ;)
Prawie gotowy też kolejny miesiąc kalendarza - całe szczęście jeden z ostatnich :) Do końca wakacji mam zamiar dokończyć moje UFOki,  także - wracam do pracy :) Do zobaczenia :)

All Our Yesterdays - po raz kolejny

Ale tym razem nie kalendarz :) Tym razem coś innego :)
Ci którzy zaglądali, albo brali udział w Siłowni Twórczej już tą pracę widzieli, ale wrzucam tutaj też:


Zrobiłam go ekspresowo, jak tylko zobaczyłam temat siłowni. To był obrazek który poszedł mi najszybciej, ale też najlepiej się go robiło :)



Wyhaftowany na białej Aidzie 16, mulinami Ariadna, kolory jak zwykle wybierałam sama :)
Od czasu tego obrazka nie haftowałam nic - tak jest jak się chce za dużo, to potem całkowicie traci się pomysły i chęć. Aaaale - to wszystko jest kwestia czasu :) Całe szczęscie wszystkie pomysły już wróciły, teraz już tylko realizacja :)


Kalendarz All Our Yesterdays

Kalendarz Lizzie Kate powoli dobiega końca, więc zdecydowałam się na nowy :) Tym razem będzie z serii All Our Yesterdays, którą uwielbiam :) Powstały już dwa miesiące:

czerwiec...

i styczeń.

Haftowałam na białej Aidzie 18ct, muliny ariadna. Obrazki są raczej małe - 8cm x 5,5cm. Z tym wzorem na pewno nie będę się spieszyć, nie mam zamiaru szybko go kończyć, to będzie raczej przerywnik do innych prac :) Za wygniecenie i jakość zdjęć przepraszam :P W każdym razie dziękuję wszystkim bardzo za odwiedziny :) 
Miłego dnia! 

Doczekało się kocisko

Pół roku musiało czekać, ale się doczekało, i jest!

kanwa Aida 18, biała, muliny Ariadna

 Długo, długo nic nie robiłam, ale jak oglądałam prace na innych blogach, to musiało mnie ruszyć :) Tyle świetnych prac widziałam, że aż sama ruszyłam do roboty i coś już powstaje :) Poza tym nadrabiam zaległości w kalendarzu, który już prawie gotowy :) Powoli do przodu :)

Miłego dnia wszystkim  :)

Króliczek gotowy :)

Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...