Brzydalek :)

W ostatnim wpisie wspomniałam o wyjazdowym hafcie - Wiejski Domek (na razie tylko połowa :) ) z The World of Cross Stitching nr 217 :)





Haftuje go na Aidzie 16 - i tu zaczęły się problemy. Zawsze używam 18-tki i wg mnie jest najlepsza - nie lubię zbyt dużych oczek i przy dwóch nitkach nie ma prześwitów. Przy 16-tce nie wiedziałam czy dwóch czy trzech nitek użyć. Długo nie umiałam się zdecydować, aż w końcu wyszło, że kwiatki zrobione są trzema nitkami, a wszystko pozostałe dwoma. I tam gdzie nitka była cieńsza krzyżyki są chude i widać prześwity, a tam gdzie gruba krzyżyki są za grube i koślawe nawet jak na mnie :(
Poza tym - zauważyłam to dopiero jak już duża część była zrobiona - kolory do siebie niespecjalnie pasują :( Za to Brzydalek ma jeden duży plus - bardzo fajnie się go haftuje (pomijam kanwe, chodzi mi o zmiany kolorów itp.) :) Może jak już będzie cały to będzie lepiej :) Całe szczęście, że idzie dosyć szybko :)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze! Miłego dnia :)

I po wakacjach - Lizzie Kate

Może nie dokładnie po wakacjach, bo z racji, że zaczynam w tym roku studia mam jeszcze miesiąc czasu :) ale już po moim wakacyjnym wyjeździe :) W tym roku padło na Gąski - wieś, leżąca niedaleko Sarbinowa, Chłopów, Mielna, Ustronia Morskiego, więc w razie średniej pogody zawsze można gdzieś pojechać. W samych Gąskach za to jest piękna, pusta plaża :)



Trafiliśmy też na wyjątkowo ładną pogodę, chociaż popływać raczej nie mogliśmy ;) Zimny prąd zrobił swoje :)



Jest tam też latarnia morska z pięknym widokiem :)


I świetna promenada wzdłuż morza w Sarbinowie :)


W dużym skrócie: ostatnie dwa tygodnie na duuuuuży plus! 
A co w haftowaniu? Lizzie Kate :) Od jakiegoś czasu jest to chyba moja ulubiona haftowa projektantka. Na jej stronie można znaleźć parę darmowych wzorków (TUTAJ), tak też powstał taki mały obrazek, do którego muliny pokazywałam ostatnio :)



Niby nic wielkiego, ale strasznie mi się spodobał, może z powodu na przekaz. Kolory wybierałam jak zawsze sama i troszkę zmieniłam (nie byłabym sobą jakbym nic nie zmieniła :D)

Poza tym jeszcze chwilę przed wyjazdem i w trakcie niego powstaje coś nowego, ale to już następnym razem :)

Dziękuje za komentarze i odwiedziny :) Miłego dnia! 


Patchwork GOTOWY!

Szło ekspresowo, więc Letni Patchwork GOTOWY!


Obrazek wygląda na kwadratowy, ale idealny kwadrat to nie jest - wymiary 18,7 x 19,5. Haftowany na białej Aidzie 18ct. Przy kolorach jak zwykle trochę oszukiwałam - jakbym czegoś nie zmieniła we wzorze, to bym nie była sobą ;) Tym razem wyszło tak, że ten sam kolor według wzoru nie zawsze był tym samym kolorem u mnie, ale kto każe idealnie trzymać się wzoru :) Tu kilka zdjęć:





Letni patchwork gotowy, wiosenny też za mną, to może teraz trzeba jesiennego i zimowego poszukać? :)
Poza tym coś nowego się szykuje, tym razem trochę inne kolory - ale za to moja ulubiona haftowa projektantka :)


Dziękuje za wszystkie odwiedziny :)
Miłego dnia!



Jak sierpień, to sierpień

Zaczął się sierpień, więc sierpniowy kalendarz gotowy :)



Słoneczniki tak mi się podobają - i na żywo i na sierpniowym kalendarzu - że będzie to chyba jeden z moich ulubionych miesięcy kalendarza :) Poza tym kolory też moje - dużo zielonego :)

Do końca został jeden miesiąc do wyhaftowania - i tu pojawia się problem: nigdzie nie można dostać beżowej kanwy 18ct :( Listopad będzie musiał poczekać, aż się w końcu znajdzie, bo ja się tak łatwo nie dam ;)

Miłego dnia

Letni Patchwork *2*

To jest jeden z tych obrazków, które haftuje się szybko i sprawnie :) Dlatego powoli zbliżam się do końca :)


Wygniecione okrutnie, ale nie będę przecież w trakcie haftowania prasować :) Kolejne okienka się zapełniają:





Mogę już powoli szykować kolejny wzór :) I tym razem będzie to chyba coś większego, ale o tym więcej, jak ten obrazek będzie gotowy :)
Miłego dnia! :)



Jeszcze tylko dwa miesiące

Jeszcze tylko dwa miesiące i kalendarz będzie gotowy (nareszcie!) :) Wszystko dlatego, że jestem o dwa kolejne miesiące do przodu :)


Tym razem przyszła kolej na październik i marzec - i to chyba będą moje 2 najulubieńsze kalendarze :) W obu żywe kolory i w obu uśmiechnięte buźki :) Zdjęcia robione w słońcu, stąd też ten trochę dziwny kolor i cień. Pozostałe dwa to chyba już z górki :)

Wracam do życia :)

Momentami było ciężko, ale matura za mną :) Było dużo pracy, ale udało się - teraz pozostaje tylko czekać do października. Do matury niewiele haftowałam - wolałam schować obrazki gdzieś bardzo głęboko, żeby mnie nie odrywały od uczenia :) Po maturze trochę trwało zanim udało mi się z powrotem zabrać, ale wzięłam się za siebie i wróciłam do swoich haftowych planów :)
I tak powstaje ten obrazek - Summer Patchwork :)


 

Haftowałam na białej Aidzie 18, nici Ariadna :) Takie obrazki haftuje się dużo szybciej - to tak jakby więcej małych obrazków, a nie jeden duży ;)
Prawie gotowy też kolejny miesiąc kalendarza - całe szczęście jeden z ostatnich :) Do końca wakacji mam zamiar dokończyć moje UFOki,  także - wracam do pracy :) Do zobaczenia :)

Króliczek gotowy :)

Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...