Nie byłabym sobą gdybym nie zgłosiła się do jakiegoś salu. Dziewczyny na grupie facebookowej zaproponowały haftowanie pięknych słoiczków więc musiałam się zgłosić. Wypada po jednym słoiczku na miesiąc - za mną pierwszy z nich.
Jako że chciałabym wyhaftować wszystkie na jednym kawałku materiału, jako pierwszy wypadł grudzień. We wzorze napisy są po rosyjsku, ale udało mi się jako tako zamienić na polski. Haftuje ponownie na Flobie 35ct, muliną DMC.
Obrazek skończyłam już jakiś czas temu, tylko ciężko było coś napisać - dopadł mnie jakiś dołek (co nie oznacza braku haftowania ;) ). No i ważna zmiana - wróciłam na studia :) Przede mną 3 semestry studiów magisterskich. Studiuje dzienne i pracuje dzienne, dlatego czasu trochę mniej niż do tej pory, ale chyba nie będzie źle :)
Dzięki za wszystkie odwiedziny i komentarze :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowe!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gotowe!. Pokaż wszystkie posty
SAL Soda - dziewczynka nr 4
Plan wykonania dziewczynek z tego SALu był trochę inny :D Liczyłam na to że powstanie jedna na miesiąc - jak jest widzicie same ;) Ale walczę dalej :)
Haftowałam na kanwie aida firmy Tajlur, 18ct mulinami DMC. Po moich ostatnich eksperymentach z innymi materiałami haftowanie na aidzie co raz mniej mi się podoba - krzyżyki są widocznie inne - jakby mniej równe. No i muszę przyznać - haftowanie białych kwiatów na białym tle trochę mnie wymęczyło. W porównaniu do wcześniejszych dziewczynek ta powstawała raczej długo. Mimo wszystko uzupełniłam zapasy kanwy, i przygotowałam się do kolejnych obrazków ;)
Dziękuje za wszystkie odwiedziny i komentarze :)
Haftowałam na kanwie aida firmy Tajlur, 18ct mulinami DMC. Po moich ostatnich eksperymentach z innymi materiałami haftowanie na aidzie co raz mniej mi się podoba - krzyżyki są widocznie inne - jakby mniej równe. No i muszę przyznać - haftowanie białych kwiatów na białym tle trochę mnie wymęczyło. W porównaniu do wcześniejszych dziewczynek ta powstawała raczej długo. Mimo wszystko uzupełniłam zapasy kanwy, i przygotowałam się do kolejnych obrazków ;)
Dziękuje za wszystkie odwiedziny i komentarze :)
Przesyłka od Kasi
Jakiś czas temu Kasia z bloga Niezwykły urok codzienności zaproponowała, że może komuś wysłać resztki z zestawu świątecznego od Dimensions. Słyszałam o tej firmie dużo dobrego i byłam bardzo ciekawa, więc postanowiłam się zgłosić. Miałam trochę szczęścia i niewiele później dotarła do mnie paczuszka od Kasi. Jeszcze raz bardzo dziękuję! Zestaw zabrałam ze sobą na wyjazd i zabrałam się do pracy :) Tydzień w Karkonoszach plus parę dni po powrocie i taki jest efekt:
Dodatkowo od Kasi dostałam czerwoną mulinę z nowej serii od DMC - etoile. Jest w nich bardzo delikatna czerwona nitka - od razu wiedziałam, że muszę wypróbować i użyłam jej w zawieszce zamiast czerwonej nitki. Próbowałam uchwycić jak delikatnie się mieni, ale efekt jest tak subtelny, że ciężko pokazać to na zdjęciu. W przeciwieństwie do metalizowanych mulin haftuję się tym świetnie :)
Haftowało się to naprawdę dobrze - chyba będę się musiała zaprzyjaźnić z firmą Dimensions... :)
Jeszcze raz dziękuje Kasi za przesyłkę :)
Dziękuję za wszystkie komentarze - cieszę się z każdego wpisu i ze wszystkich odwiedzin :) Miłego dnia :)
Dodatkowo od Kasi dostałam czerwoną mulinę z nowej serii od DMC - etoile. Jest w nich bardzo delikatna czerwona nitka - od razu wiedziałam, że muszę wypróbować i użyłam jej w zawieszce zamiast czerwonej nitki. Próbowałam uchwycić jak delikatnie się mieni, ale efekt jest tak subtelny, że ciężko pokazać to na zdjęciu. W przeciwieństwie do metalizowanych mulin haftuję się tym świetnie :)
Haftowało się to naprawdę dobrze - chyba będę się musiała zaprzyjaźnić z firmą Dimensions... :)
Jeszcze raz dziękuje Kasi za przesyłkę :)
Dziękuję za wszystkie komentarze - cieszę się z każdego wpisu i ze wszystkich odwiedzin :) Miłego dnia :)
Randka w ciemno *GOTOWA*
Tak jak można było zobaczyć w tle zdjęcia ze słoiczkiem skończyłam haftować randkę w ciemno :)
Obrazek jest dość duży bo 28x17cm na kanwie 18ct, kanwa to polski Tajlur, który ma wady, ale się polubiliśmy.
Spora część (prawie całe niebo) to jak widać półkrzyżyki - nie dość, że przyspiesza to sprawę to dodaje trochę uroku obrazkom - jest takie lekkie wrażenie trójwymiarowości. Ta butelka przedstawia wiosnę - szkoda, że nie wszystkich pór roku, uwielbiam takie serie :)
Muszę przyznać, że cieszę się z tego obrazka - zawsze fajnie jest coś skończyć a ten zdecydowanie mi się podoba :) Tylko teraz trzeba wymyślić jakiś sposób na oprawę :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)
Obrazek jest dość duży bo 28x17cm na kanwie 18ct, kanwa to polski Tajlur, który ma wady, ale się polubiliśmy.
Spora część (prawie całe niebo) to jak widać półkrzyżyki - nie dość, że przyspiesza to sprawę to dodaje trochę uroku obrazkom - jest takie lekkie wrażenie trójwymiarowości. Ta butelka przedstawia wiosnę - szkoda, że nie wszystkich pór roku, uwielbiam takie serie :)
Muszę przyznać, że cieszę się z tego obrazka - zawsze fajnie jest coś skończyć a ten zdecydowanie mi się podoba :) Tylko teraz trzeba wymyślić jakiś sposób na oprawę :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)
Trochę narzekania
Jakiś czas temu kupiłam na Aliexpressie na próbę dwa tamborki. Nie koniecznie do haftowania - głównym celem było użycie ich jako ramki dla gotowych prac. Po dłuuuugiej dostawie z Chin żal byłoby gdyby leżały nieużywane. Jeden hafcik był już gotowy, więc od razu trafił do tamborka:
Drugi trzeba było jeszcze dokończyć - lama z gry Fortnite. To mój pierwszy wzór z Etsy, nie ma w nim dużo kolorów, prawie wcale konfetti, także haftowało się szybko, łatwo i przyjemnie. Na prawdę byłam zadowolona z siebie kiedy go skończyłam. Niestety po praniu zauważyłam niespodziankę - granatowa mulina zafarbowała :( Użyłam Ariadny - jak zawsze, nigdy wcześniej takich przygód nie miałam. Nie muszę chyba mówić jak bardzo byłam rozczarowana.
Z tego powodu też moje ostatnie opóźnienie - musiałam sobie trochę odczekać i pomarudzić :)
Co do samych tamborków - pierwszy, jasny, okrągły, 13cm i jeśli wierzyć sprzedawcy - bambusowy. Tego raczej nie używałabym do haftowania, ale właśnie jako ramka sprawdza się super i wygląda ładnie.
Drugi z kolei - dużo lepszy do haftowania :) 18cm x 25cm. Środkowa część jest z plastiku, zewnętrzna z gumy. Dosyć ciężko montuje się w nim obrazek, ale to może być po prostu kwestia wprawy. Korzystałam z niego kiedy kończyłam prace nad lamą i muszę przyznać że był na prawdę fajny mimo że nie przepadam za tamborkami.
Dzisiaj zaczynam testy nad jeszcze jedną nowością - na razie ostatnią. Liczę na to, że pomoże trochę w pracy nad dużym obrazem i przy okazji zminimalizuje trochę bałagan który przy tym generuję :D
Drugi trzeba było jeszcze dokończyć - lama z gry Fortnite. To mój pierwszy wzór z Etsy, nie ma w nim dużo kolorów, prawie wcale konfetti, także haftowało się szybko, łatwo i przyjemnie. Na prawdę byłam zadowolona z siebie kiedy go skończyłam. Niestety po praniu zauważyłam niespodziankę - granatowa mulina zafarbowała :( Użyłam Ariadny - jak zawsze, nigdy wcześniej takich przygód nie miałam. Nie muszę chyba mówić jak bardzo byłam rozczarowana.
Z tego powodu też moje ostatnie opóźnienie - musiałam sobie trochę odczekać i pomarudzić :)
Co do samych tamborków - pierwszy, jasny, okrągły, 13cm i jeśli wierzyć sprzedawcy - bambusowy. Tego raczej nie używałabym do haftowania, ale właśnie jako ramka sprawdza się super i wygląda ładnie.
Drugi z kolei - dużo lepszy do haftowania :) 18cm x 25cm. Środkowa część jest z plastiku, zewnętrzna z gumy. Dosyć ciężko montuje się w nim obrazek, ale to może być po prostu kwestia wprawy. Korzystałam z niego kiedy kończyłam prace nad lamą i muszę przyznać że był na prawdę fajny mimo że nie przepadam za tamborkami.
Dzisiaj zaczynam testy nad jeszcze jedną nowością - na razie ostatnią. Liczę na to, że pomoże trochę w pracy nad dużym obrazem i przy okazji zminimalizuje trochę bałagan który przy tym generuję :D
Kot Czarownik Gotowy
Szybko poszło - jak tylko skończyłam poprzednią kwiatową dziewczynkę wzięłam się za kota czarownika. Haftowało się na tyle fajnie, że postępy było widać prawie od razu. Chciałam zrobić z tego dwa wpisy, ale mnie tak wciągnęło, że zamiast pisać haftowałam dalej, aż skończyłam cały obrazek :)
Kilka dni później prezentował się już tak:
Podsumowując pracę nad tym obrazkiem - polubiłam się z lnem :) Teraz już wiem, że bardziej mi odpowiada, bo jest zdecydowanie miększy od kanwy. Poza tym podoba mi się w przypadku obrazków bez pełnego tła :) Na pewno będę jeszcze z niego korzystać. Wzór to La Charabosse od firmy Nimue, kanwa to Belfast 32ct. Z jednej strony cieszę się, że kolejny obrazek ukończony, a z drugiej strony haftowało się tak fajnie, że aż szkoda że już się skończył :)
Kilka dni później prezentował się już tak:
Podsumowując pracę nad tym obrazkiem - polubiłam się z lnem :) Teraz już wiem, że bardziej mi odpowiada, bo jest zdecydowanie miększy od kanwy. Poza tym podoba mi się w przypadku obrazków bez pełnego tła :) Na pewno będę jeszcze z niego korzystać. Wzór to La Charabosse od firmy Nimue, kanwa to Belfast 32ct. Z jednej strony cieszę się, że kolejny obrazek ukończony, a z drugiej strony haftowało się tak fajnie, że aż szkoda że już się skończył :)
SAL Soda - 2/12
Już prawie koniec lutego, więc przychodzę z kolejnym obrazkiem z SALu - haftuję po kolei więc padło na dziewczynkę z irysami :)
Od ostatniego wpisu minęły już 3 tygodnie, ale mogę się usprawiedliwić (i też trochę pochwalić ;) ) - zostałam inżynierem :) W tym miesiącu skończyłam pierwszy stopień studiów, obroniłam pracę i zostałam inżynierem informatykiem :) Magisterka też jest w planach, ale to dopiero za rok, także teraz będzie w końcu więcej czasu :)
W kolejce do dokończenia zostaje teraz kot-czarownik, zaraz po nim lama zaopatrzeniowa. Ciągle zabieram się za kupowanie muliny do mojego dużego obrazu - ilość jaka jest mi potrzebna i - szczerze mówiąc - ich cena mnie przerażają. Z drugiej strony zachęcająco wyglądają opinie na grupie na FB na temat chińskiej muliny. Ktoś może próbował? Ja planuję w ramach eksperymentu zamówić kolory do jednego obrazka i sprawdzić jak się sprawdzą.
Tym razem haftowanie szło trochę wolniej, ale puściłam sobie audiobooka i dałam radę :) Tak jak poprzednio - kanwa Tajlur 18ct i muliny DMC.
Od ostatniego wpisu minęły już 3 tygodnie, ale mogę się usprawiedliwić (i też trochę pochwalić ;) ) - zostałam inżynierem :) W tym miesiącu skończyłam pierwszy stopień studiów, obroniłam pracę i zostałam inżynierem informatykiem :) Magisterka też jest w planach, ale to dopiero za rok, także teraz będzie w końcu więcej czasu :)
W kolejce do dokończenia zostaje teraz kot-czarownik, zaraz po nim lama zaopatrzeniowa. Ciągle zabieram się za kupowanie muliny do mojego dużego obrazu - ilość jaka jest mi potrzebna i - szczerze mówiąc - ich cena mnie przerażają. Z drugiej strony zachęcająco wyglądają opinie na grupie na FB na temat chińskiej muliny. Ktoś może próbował? Ja planuję w ramach eksperymentu zamówić kolory do jednego obrazka i sprawdzić jak się sprawdzą.
TUSAL 2019 - Luty
W tym roku postawiłam na zabawy blogowe, a więc jest i TUSAL :) Zapisałam się do zabawy z niewielkim opóźnieniem i najwyraźniej nie do końca zrozumiałam, także u mnie pierwszy post dopiero w lutym :/
Kolory wybierałam na oko z Ariadny na kanwie 18ct. Namęczyłam się strasznie przy supełkach a i tak wyszły takie sobie - to kolejna rzecz którą chciałabym się nauczyć robić lepiej ;)
Myślałam, że nitek w słoiczku będzie przybywać powoli, a tu już mam ich całkiem sporo. Aż się boję, że miejsca zabranie ;)
Ozdobiłam pokrywkę słoika. Ten wzorek już od jakiegoś czasu przewijał mi się na pintereście, w końcu była okazja żeby go zrobić :)
Kolory wybierałam na oko z Ariadny na kanwie 18ct. Namęczyłam się strasznie przy supełkach a i tak wyszły takie sobie - to kolejna rzecz którą chciałabym się nauczyć robić lepiej ;)
Myślałam, że nitek w słoiczku będzie przybywać powoli, a tu już mam ich całkiem sporo. Aż się boję, że miejsca zabranie ;)
Love - obrazek gotowy :)
Czas leci ekspresowo i chwilę mnie tu nie było, ale obrazek wcale nie leżał zapomniany ;) Nawet więcej niż jeden obrazek! Jeden z nich udało mi się dokończyć - literki które pokazywałam ostatnio, teraz już w całości :)
Ostatnia literka z bliska:
Sama nie wiem która literka najbardziej mi się podoba - strzelałabym, że pierwsza albo ostatnia, chociaż podobają mi się wszystkie cztery :)
Chciałabym ten hafcik wykorzystać jako poduszkę - tu będzie potrzeba trochę czasu, bo nigdy nic nie szyłam, a strasznie chciałabym to umieć :) Narazie nie mam sprzętu, ale kiedy tylko będzie okazja to będę musiała spróbowa.
Drugi obrazek to coś co chciałam już zacząć jakiś czas temu, na razie nie jestem jeszcze pewna co z tego wyjdzie, ale o tym następnym razem.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny :) Miłego dnia :)
Ostatnia literka z bliska:
Sama nie wiem która literka najbardziej mi się podoba - strzelałabym, że pierwsza albo ostatnia, chociaż podobają mi się wszystkie cztery :)
Chciałabym ten hafcik wykorzystać jako poduszkę - tu będzie potrzeba trochę czasu, bo nigdy nic nie szyłam, a strasznie chciałabym to umieć :) Narazie nie mam sprzętu, ale kiedy tylko będzie okazja to będę musiała spróbowa.
Drugi obrazek to coś co chciałam już zacząć jakiś czas temu, na razie nie jestem jeszcze pewna co z tego wyjdzie, ale o tym następnym razem.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny :) Miłego dnia :)
Wiosna
Wiosna w kalendarzu już dłuższy czas, pogoda też już wiosenna, dlatego u mnie też pojawił się wiosenny obrazek. To drugi obrazek z serii czterech pór roku, zaraz po zimie. Haftowało się go równie fajnie i szybko - od razu trafił do ramki :)
Chciałabym ten obrazek zgłosić na wyzwanie Witaj Wiosno a blogu KreatywnaTV :)
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)
Króliczek gotowy :)
Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :)
Haftowałam na białej aidzie 18ct, mulinami Ariadna. Kolory wybrane na oko :) Jestem zadowolona z efektu, chociaż wiem, że następnym razem będę starać się dużo bardziej żeby krzyżyki były prostsze. Dużo pracy jeszcze przede mną ;)
Dziękuje za wszystkie odwiedziny i komentarze. Miłego dnia :)
SAL Kalendarz Adwentowy #6
Szybka aktualizacja! Jeszcze gorący - dzisiaj skończony :) Szósty obrazek w kalendarzu adwentowym - Cashmere Camel:
Kilka kolorów trzeba było lekko zmienić, żeby było je widać na czerwonym tle. Ten obrazek coś opornie się haftowało i to na nim zacięłam się w zeszłym roku. Cieszę się, że mam go już za sobą :) Teraz już powoli do końca :)
Kilka kolorów trzeba było lekko zmienić, żeby było je widać na czerwonym tle. Ten obrazek coś opornie się haftowało i to na nim zacięłam się w zeszłym roku. Cieszę się, że mam go już za sobą :) Teraz już powoli do końca :)
Cztery pory roku - zima
Plany były na duży obrazek ale ostatnio coś ciągnie mnie do małych hafcików :) To chyba przez to, że lubię szybko widzieć efekty i nie nudzę się, bo mogę częściej zmieniać obrazki :) Jednym z takich małych obrazków które czekają w kolejce była zima z serii 4 hafcików na cztery pory roku:
Hafcik zaczęłam tydzień albo dwa temu, ale sesja skutecznie mnie spowolniła. Na szczęście egzaminy już się skończyły i można było go dokończyć :) Tak wyglądał jeszcze wczoraj:
Backstitche to moja ulubiona część, więc już dzisiaj było tak:
Wyhaftowany na białej Aidzie 18, mulinami Ariadna. Kolory wybierałam sobie sama :) Wszystkie 4 obrazki proste, szybkie i wesołe, aż się chce haftować :)
Dziękuje za odwiedziny i komentarze :) Każdy taki ślad dodatkowo motywuje do pracy :) W najbliższym czasie aktualizacja z kalendarza adwentowego, a co będzie następne to się okaże :)
Miłego dnia :)
Hafcik zaczęłam tydzień albo dwa temu, ale sesja skutecznie mnie spowolniła. Na szczęście egzaminy już się skończyły i można było go dokończyć :) Tak wyglądał jeszcze wczoraj:
Backstitche to moja ulubiona część, więc już dzisiaj było tak:
Wyhaftowany na białej Aidzie 18, mulinami Ariadna. Kolory wybierałam sobie sama :) Wszystkie 4 obrazki proste, szybkie i wesołe, aż się chce haftować :)
Dziękuje za odwiedziny i komentarze :) Każdy taki ślad dodatkowo motywuje do pracy :) W najbliższym czasie aktualizacja z kalendarza adwentowego, a co będzie następne to się okaże :)
Miłego dnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Króliczek gotowy :)
Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...
-
I już upłynął kolejny miesiąc! Na chwilę zniknęłam, ale są tego efekty :) Tak prezentuje się całość. Jestem o krok od końca SALu, na ko...
-
Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...
-
Kolejna odsłona SALu :) Mam już brakujące kolorki, więc zabrałam się za wypełnianie ramki, która powstała ostatnio. Mam już kilka kolej...
