Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w trakcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w trakcie. Pokaż wszystkie posty

Randka w ciemno *2*

Ostatnio zorientowałam się, że nie pokazywałam postępów w Randce w ciemno - a jest co pokazywać :)





Na zdjęciu widać, że dotarłam do połowy - od razu przyznam się, że mam już więcej ;) Wzory Rosjanek są cudne - obrazki są kolorowe i wyglądają jak żywe :) Jedynym minusem są mieszane kolory i częste ich zmiany (bo zazwyczaj jest ich sporo). Z tego też powodu używam częściowo Ariadny i częściowo DMC - miałam parę kolorów z listy, a że jestem niecierpliwa i chciałam od razu zacząć, to dobierałam kolory "na oko". Nie mogę się już doczekać, aż będzie wyprany, wyprasowany i gotowy :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :) 

La Charabosse *2*

Poza kilkoma miejscami gdzie zabrakło pojedynczych krzyżyków kot już gotowy - został kociołek, dynia i żaba :)



Wzór strasznie mi sie podoba dlatego przybywa go jak na mnie dość szybko, czasami ciężko się oderwać :)

Poza tym dodatek do recenzji ramki q-snap - podczas pracy nad tym wzorem za radą z facebooka wypróbowałam inne ułożenie kanwy w ramce - polecam!! Kanwę zamiast kłaść na górę i zatrzasnąć klamerkami polecam ułożyć od dołu - baardzo ułatwia to dostęp do tyłu obrazka, przez co łatwiej zakończyć i rozpocząć nową nitkę, co było dosyć uciążliwe w odwrotnym ułożeniu.


To taka szybka aktualizacja z pola bitwy. Tempo może nie zabójcze, ale czas na pracę inżynierską ucieka, trzeba w końcu coś zrobić ;) Dzięki za odwiedziny i miłego dnia ;)

Nowości - len i ramka q-snap

Długo się zbierałam i tylko oglądałam różne akcesoria do haftowania. Najbardziej interesowały mnie tamborki - chciałabym żeby moje prace wyglądały lepiej, staram się jak mogę, ale na kanwie trzymanej w ręce krzyżyki nie wychodzą mi nigdy tak równe jak na dobrze rozciągniętym materiale. Z tamborkiem nie specjalnie sie polubiłam, dlatego postanowiłam wypróbować ramkę q-snap i jak na razie mogę powiedzieć, że jest nieźle :)


Haftuje mi się na tym dużo lepiej niż na tamborku, kanwa nadal robi się luźna, ale wystarczy lekko przekręcić te zaciski. Co jakiś czas je ściągam kiedy zaciski są już za daleko przekręcone albo chce robić jakiś dalszy kawałek obrazka. Przytrzaśnięte krzyżyki nie niszczą się, ale jakby ktoś chciał mieć pewność, to najlepiej podłożyć coś między kanwę i zacisk - jak materiał będzie grubszy, np filc to dodatkowo kanwa będzie się dużo lepiej trzymać i nie będzie się robić luźna :)

Przy okazji zakupu ramki, kupiłam sobie jeszcze jedną rzecz której nie mogłam dostać nigdzie w okolicy stacjonarnie - len. Strasznie podobają mi się prace na lnie, dlatego stwierdziłam, że muszę wyprobówać. Na początek wzięłam mały kawałek, na wypadek jakbyśmy się nie polubili - już wiem, że mogłam wziąć dużo więcej :D
Przez to, że tego lnu miałam mało, to ciągle szukałam czegoś specjalnego, co mogłabym na nim wyszyć. Leżał i czekał, aż w końcu ten wzór sam się znalazł - La Charabosse od Nimue :)




Len to Belfast 32ct, a muliny jak zwykle Ariadna :) Trochę bałam się, że pomylę się gdzieś przy liczeniu nitek, zrobię niewymiarowy krzyzyk i tego nie zauważę (krzyżyki robię 2 na 2) - okazuje się, że nie ma się czego bać, bo po kilku krzyżykach takie liczenie wydaje się całkiem naturalne :) Tak mi się spodobało, że teraz będzie ciężko przestawić się znowu na kanwę :)
Strasznie cieszę się z tego przypływu pomysłów i chęci do haftowania. Dziękuję za wszystkie odwiedziny :) Miłego dnia :)

Zima i kardynały *2* + Aliexpress

Delikatne postępy w kardynałach już widać - głownie tło, bo chciałam zobaczyć jak będzie wyglądać z pierwszymi backstitchami. Szczerze mówiąc nie jestem do końca zadowolona z tego obrazka, ale napewno go dokończę - już nie raz tak było, że im bliżej końca tym bardziej mi się podobał :)




Zawsze haftując jakiś obrazek zaczynam robić bałagan w niciach, ostatnio też dokupiłam parę brakujących kolorów i zaczęło brakować mi bobinek na nie. Do tej pory używałam kartonowych i plastikowych bobinek od DMC - tym razem zamówiłam większą paczkę na Aliexpress (ile ja ostatnio tam siedzę :D) i w końcu dotarły - są super!



Bobinek w paczce jest 110 i są w trzech różnych kolorach - biały, niebieski i czerwony. Nareszcie będzie porządek w mulinach :)

Zima i kardynały *1*

Raz już próbowałam zabrać się za ten obrazek - zrezygnowałam bo jak na mnie to jest dość duży i sporo w nim łączonych kolorów. Tym razem stwierdziłam, że nie ma czego się bać i powoli zaczęłam haftować.  Wybór kolorów jest trochę trudniejszy niż zazwyczaj, ale na razie daję radę :) Mowa o obrazku firmy Dimensions - Winter Memories.

Na ten moment obrazek wygląda tak:


Kanwa wygnieciona bo haftuje bez tamborka, a nadmiar zwijam w rulon - na szczęściu po praniu i prasowaniu nie ma po tym już śladu :) Hafcik idzie dosyć szybko, bo większość to jak narazie pół-krzyżyki.


Kolorów jest dość dużo, często się zmieniają - aż nie wiem za co się zabrać. Co do efektu końcowego, to na razie nie jestem pewna czy wyjdzie tak jakbym chciała, chociaż zaczynam być coraz bardziej zadowolona. Liczę też na to, że z backstitchami wszystko będzie wyglądać lepiej :)
Właśnie zabieram się za dalsze haftowanie, mam nadzieję że postępy już niedługo :)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)

Kolejne literki

Ostatnio miałam kilka dni przestoju, ale szybko wracam ze zdjęciem postępów :) Chciałam pokazywać po jednej literce - gotowa była już jakiś czas temu i tylko czekała na zdjęcie. W międzyczasie zauważyłam, że zgubiłam gdzieś kilka kolorów mulin z tego wzoru, a nigdzie nie zapisałam sobie ich numerów. Wybiło mnie to trochę z rytmu, ale na szczęście muliny już dokupione i z rozpędu powstała druga literka :)

Tak było kilka dni temu:



A tak jest dzisiaj:



Każda literka jest inna, kolorów jest dużo i wszystkie są żywe, czyli dokładnie tak jak lubię :) Ostatnia literka może okazać się najciekawsza, więc wracam do haftowania :)

Dziękuję za odwiedziny :) Miłego dnia :)

L jak Love

Nie spodziewałam się, że z tym obrazkiem pójdzie aż tak dobrze :) To chyba zasługa żywych kolorków, bo haftuje się go super :) Ostatnio pokazywałam malutki kawałek, dzisiaj mogę pokazać trochę więcej :)


Jest to wzór z Cross Stitchera z czerwca 2010 roku. Całość to będzie napis Love, także 1/4 obrazka już za mną :) Kolory są trochę inne niż we wzorze - przeznaczony był na jasną kanwę, ale to przecież nie problem.
Ostatnio tworzy się dużo więcej niż do tej pory i bardzo mnie to cieszy :) Oby tak zostało jak najdłużej. Miłego dnia :)

Coś nowego :)

Ostatnio ciągle haftuje na białej Aidzie. Pomyślałam, że może warto wypróbować coś nowego - myślałam o lnie, ale niestety nie mam go nigdzie dostępnego stacjonarnie. Przeglądając Pinterest wpadłam na inny pomysł - czarna kanwa! Początkowo myślałam o jakichś kwiatach, później o motywie ludowym i wyszło coś pośrodku. Co to będzie okaże się za niedługo :)


Kanwa ma rozmiar 14, haftuje dwoma nitkami Ariadny. Normalnie na tak dużych oczkach haftowałabym trzeba nitkami, ale tutaj podobają mi się te lekkie prześwity. Bałam się też, że haftowanie na tak ciemnej kanwie będzie trudniejsze, na szczęście nie miałam racji :) Może to kwestia rozmiaru, ale oczka są całkiem dobrze widoczne.
Ostatnio wspominałam też o tym, że chciałabym stawiać równiejsze krzyżyki. Poczytałam w międzyczasie o tym(np. tutaj czy tutaj) - znalazłam kilka dobrych rad, m.in inaczej zaczynam teraz nowe nitki. Mam nadzieję, że będzie widać jakąś poprawę :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :) Miłego dnia :)

Króliczek gotowy :)

Króliczek gotowy :) Udało się go skończyć już kilka dni temu, później pranie, prasowanie i jest! :) Haftowałam ...